Przesyłam Wam moją krótką relację z wycieczki do Bukowiny Tatrzańskiej, którą odbyliśmy w czasie ferii zimowych całą naszą trzyosobową rodzinką. Odwiedziliśmy również i Zakopane, a pogoda jak widać dopisywała i widoki były piękne. Dodam też, że po raz pierwszy miałam narty na nogach i udało mi się nawet kilka razy zjechać, choć strachu się trochę najadłam. Syn po kilku zjazdach już załapał o co w tym chodzi. A mój luby robił za instruktora i kamerzystę.
A to już zdjęcie z Gubałówki
Podczas tej wycieczki skupiliśmy się nie na robieniu pamiątkowych zdjęć, lecz na flmowaniu. Jak Wam się podoba taka filmowa pamiątka? :) Bo mi bardzo miło się ogląda nasze wspomnienia.
Po powrocie zaczęłam też nadganiać z haftem i o to pokazuję ile już mam. Jeszcze dużo haftowania, ale małymi kroczkami powstają kolejne krzyżyki. Powoli ale do przodu.
Pozdrawiam Was i życzę udanego tygodnia :)
