Pokazywanie postów oznaczonych etykietą decoupage. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą decoupage. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 30 listopada 2025

Podsumowanie listopada - hafty.




    Ten miesiąc tak szybko mi minął. Z gotowych prac udało mi się przygotować zawieszkę z reniferem z oprawą w stylu decoupage. Taką oprawę robiłam poraz pierwszy. Wykorzystałam ramkę z sklejki którą pomalowałam na brązowo, potem na biało. Przykleiła ozdobne obrazki na tył ramki na werniks. Następnie całość skleiła na klej do drewna Wikol i zabezpieczyłam werniksem całą ramkę. Materiał z haftem przyklejam do drewna zawsze kleje Magic. Dodałam jeszcze ozdobny sznureczki ładną złotą kokardkę. Tak powstała pierwsza ozdobą zawieszka na choinkę. Obecnie służy i jako ozdoba stroika do czasu jak nie ma w domu innych dekoracji typowo świątecznych.


Takie rameczki  można znaleźć jako shakery do decoupage.




Tu zobaczycie jakie małe krzyżyki wyszły na lnianej tkaninie. Robiłam krzyżyki na jednej niteczkę. Miały ok 1 milimetr.

****

Tą ozdobę zgłaszam na wyzwanie i Reni - KLIK

Z możliwych do wyboru tematów najbardziej mi pasuje wyjście z mojej strefy komfortu, gdyż nie wiedziałam, czy mi się udał wykonać taką oprawę, lecz finalnie się udało i wygląda to całkiem dobrze. ;)




   Teraz szykuje na sprzedaż zestaw zawieszek już nie są haftowane krzyżykami. Wykończenie jest podobne jak przy zawieszce z reniferem. Kusi mnie jeszcze, aby jakąś kokardkę lub ozdobę dodać do tych zawieszek. Na razie mam do pokazania takie zdjęcia. Tył ramek jest również z ozdobnym motywem zimowym.



 

Przygotowałam haft z motywem zaklęcia z książki o Harry Potterze. Bardzo lubię czytać książki fantasy. Chce wykonać kilka zakładek właśnie inspirowanych znanymi książkami. Tak wygląda pierwsza zakładka z nowej serii. Haft był trudny do wykonania. Granatowe tło i do tego jeszcze len 32 Ct były dużym utrudnienie. Bardzo dużo czasu zajęło mi przygotowanie tej zakładki. Muszę jednak powiedzieć, że z efektu końcowego jestem w pełni zadowolona. 


Jeszcze kilka zdjęć z teamu haftowania wzoru.




   W tym miesiącu bardzo dużo haftowałam. Nie wiadomo kiedy tak szybko minął listopad. Cały czas kończę jeszcze moje jesienne drzewko. Haftuje drzewka w ramach wyzwania sezonowego. Myślę, jeszcze mi są potrzebna maksymalnie 3 dni i haft będzie gotowy. 




Autumn Tree / Jesienne drzewko

kolory muliny DCM zgodne ze wzorem
wyhaftowane 3 w nitkami muliny - 9 kolorów
ok 23 560 krzyżyków - 152 x 155 
siatka wzoru 160 x 160 ( 25 600) 
małe modyfikacje zmiana kodu 3 listków


Na tym kończę podsumowanie tego co udało się wykonać w tym miesiącu. 

Pozdrawiam i życzę udanych przygotować do Świąt. :)

środa, 19 sierpnia 2015

mała forma decoupage - magnes na lodówkę :)




Dziś przedstawiam mój pomysł na magnes na lodówkę. Deseczka została zmontowana z patyczków drewnianych, przyklejone na zwykły klej wikol. Potem deseczka pomalowana na biało -przygotowana do ozdabiania. Kolejny krok przyklejenie elementów z serwetek, potem transfer napisów. Tam gdzie transfer nie wyszedł zostały napisy poprawione. Potem zostało już malowanie i cieniowanie napisów. Wszystko jak widać w kolorze kawowym. Do deseczki nalepiłam papier z magnesem, zakupiłam samoprzylepny arkusz. Tak oto powstał obrazek na lodówkę :) Małą formę decoupage zgłaszam na wyzwanie na blog Decu Style. Kolorystyka również wpasowała się do wyzwania Klubu Twórczych Mam, gdzie też zgłaszam pracę - trzymajcie kciuki :P


Dziś z synem było zwiedzanie Łazienek, czyli długa piesza wycieczka po Warszawie. Na zdjęciu jestem ja :) Fotografował mój syn. Ja natomiast mu robiłam zdjęcia.





Zmęczona, ale pełna energii wróciłam z wycieczki :)
Miło spędzony czas - pozdrawiam, do następnego posta, pa, pa.

niedziela, 31 sierpnia 2014

Mój pierwszy transfer :) oraz rycyklingowa bransoletka.




Postanowiłam znów spróbować czegoś nowego. Tym razem wykonałam transfer przy pomocy rozpuszczalnika. Tutorial na ten sposób nalazłam na blogu DecuSytle =>TU . Na mojej nowej skrzynce pomalowanej farbą akrylową naniosłam transfer z motywem lawendy, gdyż w skrzynce planuje trzymać lawendę. Dodałam kilka elementów z serwetek, potem polakierowałam i gotowe. Osobiście jestem bardzo dumna z mojej nowej skrzynki :) Moje dzieło zgłaszam na wyzwanie transferowe.

A poniżej prezentuje kolejne perły w oprawie koralikowej. Tym razem białe perły z koralikami Toho i kryształkami Fire Polish. Być może powstaną kolejne kombinacje tego schematu :) Szare perły testowałam na ciemnym tle. Musze przyznać że kolory wyszły bardziej realistyczne niż na jasnym tle. Tu widać że perły są szare, a na jasnym tle wyszły czarne.



N

Na koniec moje rycyklingowa bransoletka. Mam spory zapas kamieni, koralików na które nie miałam pomysłu. W końcu postanowiłam zrobić kolorową, radosną bransoletkę. Bransoletkę wykonałam na łańcuszku miedzianym. Zapięcie i kółeczko do zapięcia jest w kolorze złotym. Dodatkowo dodałam zawieszkę złotą koniczynkę. Do bransoletki wykorzystałam takie kamienie jak koral, turkus, jadeit, karneol. Poza kamieniami są tu perły szklane, koraliki Fire Polish, masa perłowa, akrylowe kwiatki... Bransoletka wygląda bardzo bogato i kolorowo. Mam nadzieje, że wkrótce wpadnie komuś w oko ;)




A ja już jutro wyprawiam syna do 1 klasy. Mam nadziej, że da sobie rade :) Sukcesywnie zapełniam słoiki przetworami. Właśnie skończyłam robić sos słodko-kwaśny, który co roku znika w szybkim tempie. Słoików jeszcze dużo mam do zapełnienia, więc w planach buraczki z chrzanem, kapusta :) Pozdrawiam każdego wędrowca internetowego i do następnego spotkania. Pa Pa :)

środa, 16 lipca 2014

Pracowity urlop :)


    Witam w kolejnym moim poście urlopowym. Wróciłam już z Zakopanego i kolejny tydzień urlopu spędzam na tym na co zawsze brakuje mi czasu czyli na tworzeniu. Naszło mnie na przerobienie pudełka z fajnym zapięciem magnetyczny. Postanowiłam jednak podnieść nieco stopień trudności moich prac decu i wykorzystać efekt spękań farby. Aby to poćwiczyć najpierw zrobiłam deseczkę oraz kubek drewniany dla syna. Po próbach zabrałam się za moje pudełko.


Oto przygotowania do pracy :)


A oto i efekt końcowy pudełka. Motyle uwielbiam więc i tu dodałam ich kilka z serwetki. Motyw główny został wycięty z papieru ryżowego.


 A tu już widać na zbliżeniu tło ze spękaniami. Okazało się że uzyskanie spękań nie jest takie trudne jak myślałam. Oto w skrócie jak przebiegło tworzenie pudełka ze spękaniami:

  1. Nałożyć niebieską farbę i posuszyć suszarką aby wyschła.
  2. Nanieść preparat do spękań i odczekać ok. 2 minut.
  3. Nałożyć białą farbę 1 warstwa w miarę szybko i nie poprawiać prześwitów i spękań.
  4. Podsuszyć suszarką całość.
  5. Rozrobić wikol w małej ilości wody i wymieszać to posłuży jako klej do serwetek i papieru ryżowego.
  6. Przykleić wycięty papier ryżowy oraz 1 warstwę z serwetek - potrzebny delikatny pędzelek.
  7. Na koniec gdy wyschnie klej lakierujemy ale tylko wieczko i boki. Ja po lakierowałam w środku ale potem przy zamykaniu na zgięciu odchodziła farba, więc aby tego uniknąć środka nie trzeba lakierować.
Mam nadzieje że zachęcę kogoś do spróbowania zrobienia spękań. To nie jest takie trudne :)




Mając trochę wolnego zaczęłam również porządki w moich różnych skarbach hobbystycznych. Postanowiłam w końcu po segregować i popisywać numery mulin, które aktualnie posiadam. Wykorzystałam do tego zrobione pudełko. Poniżej już widać efekt końcowy segregacji. Oj trwało to trochę, ale w końcu mam porządek :)




A tu już mój mały pomocniki co aktualnie posiadam. Spisałam szpulki małe i motki osobno na małych karteczkach. Wpisałam nr i przybliżony kolor. Czasem sama dobieram kolory do wzoru i to ułatwi mi szukanie czy mam coś z danego koloru. Karteczki można wymienić jeśli stan będzie się zmieniał z czasem :)


A teraz kilka zdjęć z wyjazdu. Tu widać mnie na tle Wodogrzmotów Mickiewicza.
 Droga na Morskie Oko z pięknymi widokami.

 A to już widok na Morskie Oko i schronisko.
 Mieliśmy również bliskie spotkanie z owieczkami w Dolinie Kościeliskiej. 
Tym szlakiem szliśmy do Jaskini Mroźnej.


Jedną z rzeczy którą przywiozłam z Zakopanego były materiały. Właśnie z nich mają powstać kosmetyczki. A poniżej moja pierwsza kosmetyczka, nad którą spędziłam ładnych parę godzin. Choć nie jest idealna i tak mi się bardzo podoba :) A wy co o niej myślicie? W podobnym stylu chciałam bym zrobić też pozostałe.



Mam nadzieje że dotrwaliście do końca :) Zapraszam na kolejny post, gdyż zostało mi kilka dni wolnego a pomysłów do realizacji całe mnóstwo. Do zobaczenia wkrótce.