Pokazywanie postów oznaczonych etykietą szydełkowanie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą szydełkowanie. Pokaż wszystkie posty

piątek, 30 maja 2025

Podsumowanie twórcze - maj


Tan miesiąc minął mi błyskawicznie.
Przychodzę do Was szybkim podsumowaniem.

Za chwilę będzie już końcówka wiosny. Nadal sporo krzyżyków zostało do zrobienia.
W tym wyzwaniu wiosenne drzewko mam wykonać do końca wiosny.

Postępy w hafcie wiosennego drzewka 




Dla odpoczynku od haftowania, z resztek włóczek zrobiłam taką dwustronną mini kosmetyczkę do kluczy. Bardzo mi się ostatnio podobają takie kolorowe kosmetyczki wykonane na szydełku, więc zrobiła też dla siebie taki dodatek do torebki. 



Zgodnie z wytycznymi wyzwaniu u Reni zgłaszam pracę wykonaną na szydełku, gdyż od wielu lat haftuje, lecz coraz mocniej ciągnie mnie do szydełkowania. To chyba obecnie wygrywa. Wyzwanie u Reni znajdziecie tu KLIK




Szerszy opis i więcej zdjęć znajdziecie też na blogu KTM o tu KLIK


Mamy już sezon na pyszne truskawki. 
Udało mi się oprawić haft truskawek w małą ramkę wielkości 7 cm x 7 cm.
Ten obrazek na początku czerwca pojawi się w ofercie mojego sklepu. 




Niestety czasu na haftowanie jest bardzo mało. W między czasie zaczeła robić kwadraty do kolejnej bluzeczki. Tym razem w kolorze białym. Tak na zmianę haftuje, czyta i szydełkuje. Trudno to wszystko razem ze sobą pogodzić, ale próbuje. Czy wy też tak macie? W każdy razie na brak zajęcia nie narzekam. ;) 

Przesyłam ciepłe pozdrowienia i życzę Wam udanego weekendu. :D

poniedziałek, 31 marca 2025

podsumowanie marca

 

  W tym miesiącu nie miałam wielu ukończonych projektów. Udało mi się przygotować mały haft z truskawkami. Powstał taki mały obrazek do kuchni. Osobiście uwielbiam jeść i robić desery z truskawkami. Ten wzór bardzo mi się spodobał, więc wykonała haft na lnie, ale krzyżyki wykonałam na jednej niteczce. Bardzo malutkie były te krzyżyki. Do wykonania tego obrazka na okrągłym tamborku zainspirowało mnie kuchenne wyzwanie u Reni - KLIK


Zgłasza pracę na te wyzwanie 


  W połowie wyhaftowałam zimowe drzewo o czym już wcześniej opowiadałam na blogu. Tyle już mam. Teraz zabieram się do wykonania wiosennego drzewka.


   Cały czas tworzę na szydełku kolejne kwadraty, aby wykonać letnią bluzkę. Na razie tyle już mam. O tym jakie są postępy u innych uczestników wyzwania możecie poczytać na blogu Klubu Twórczych Mam. Zapraszam.


   Ten miesiąc był dla mnie bardzo intensywny. Dużo różnych spraw zrobienia i mało czasu na moje hobby. Mam nadzieję, że kolejnym razem będę mogła pokazać gotową bluzeczkę oraz pochwalić się gotowymi małymi haftami, które szykuje, aby jeszcze poszerzyć ofertę sklepiku. 

Pozdrawiam Was ciepło - Joasia 😊 

piątek, 28 lutego 2025

Twórczy luty - duż pomysłów :)


   Miesiąc luty może krótki, ale u mnie się dużo dzieło. Zadeklarowałam się na dwa wyzwania roczne oraz małe inne projekty. Obiecałam mojej bratanicy, że wyhafuje jej ulubionego Binga. Po raz pierwszy odważyłam się zrobić haft na ubraniu. Zawsze się obawiałam, że coś nie wyjdzie. Na bawełnianej bluzeczce przyprasowałam fryzeline z tyłu, a z przodu przyszyłam jedną nitką kanwę rozpuszczalną. Dzięki temu materiał był sztywny i nie potrzebowałam tamborka. Haftowałam mulinami DCM, zgodnie z proponowanymi kolorami. Było dość trudno haftować czarną muliną, ale się udało. Potem bluzeczkę uparłam w ciepłej wodzie, do której dałam płyn zmiękczający. Fryzeline namoczona się odkleiła od bluzki. Mogłam ją łatwo odciąć. Pierwszy mój taki haft na kanwie rozpuszczalnej uważam za udany ;)  



    Na początku lutego po przygotowaniu wszystkich materiałów zaczełam haft zimowego drzewka. Biorę udział w rocznym wyzwaniu sezonowym KLIK. Tylko do 20 marca, czyli do końca zimy mam czas wyhaftować ten pierwszy wzór. Czasu mało, ale haft miły do robienia. Mam już podstawę, czyli zrobiony czarny kolor. Teraz będą haftowane różne śnieżynki.





  Na blogu Klubu Twórczych Mam znajdziecie mój tutorial jak zrobić szydełkowe serduszka. Potem przygotowane serca wykorzystałam do zrobienia kolczyków. Zapraszam, jeśli chcecie spróbować sami zrobić takie kolczyki- KLIK. Ma pomysł przygotować kolczyki z różnymi zawieszkami i dodać taki zestaw do oferty mojego sklepiku. Pomysł ma do wprowadzenia na maj :)




  Jeszcze pod koniec stycznia dokończyłam tworzyć kaptur z kominem o którym poprzednio pisałam. Jest bardzo cieplutko i wygodny w noszeniu. Miałam jeszcze z z tej włóczki z alpaki przygotować mitenki. Tu jednak miałam obawy, czy mi po prostu starczy włóczki. Nie chciałam, aby w trakcie szydełkowania zabrakło mi włóczki. Porzuciłam ten pomysł. Może za rok wrócę do tego projektu.


  Na początku lutego wróciłam do haftu z chabrami. Dokończyłam 4 stronę. Zostały tylko 2 strony, gdzie jest niewiele krzyżyków. Na tych stronach jest mało kwiatów. Na razie jednak chabry zostawiam. Plan jest dokończyć ten projekt w maju. Taki powiedzmy prezent na moje urodziny. Potem pozostaje tylko czekać na ładne ramy. 


  Na blogu Klubu Twórczych Mam prowadzę teraz wyzwanie szydełkowe, gdzie uczestnicy wybierają dowolny wzór i robią coś z kwadratów babuni. Mogą brać udział wszyscy chętni. Zabawa ma być motywacja do szydełkowania i dzielenia się postępami. Zapraszam do wzięcia udziału w wyzwaniu. Zapisy trwają do 13.03.


   Drugim wyzwanie rocznym są fajne wyzwania proponowane blogu u Reni - KLIK. W lutym tematem były rośliny/flora. Pomyślałam, od razu o zestawie który dostałam w wymiance świątecznej. Miałam już wszystko przygotowane w tym zestawie materiały. Ty razem użyłam w ramach testu innego kleju i to był dobry wybór. Wcześniej klej czasem był widoczny przy szczelinach tkaniny. Przy okazji przypomniałam sobie jak się haftuje supełki. Może podobny medalion dodam do oferty sklepu. Tu jednak raczej chciałabym wymyślić swój własnych wzór i dobór kolorów. Muszę to dobrze zaplanować i zrealizować kiedyś ten pomysł. 




Luty był bardzo pracowity i szybko minął.
Zaczynam planować pomysły na kolejny miesiąc.

Pozdrawiam Joasia 

czwartek, 16 stycznia 2025

Wyzwania na rok 2025, postępy styczeń :)

 


  Pierwszym moim projektem w tym roku jest kaptur z kominem wykonany na szydełku. Tu znalazłam filmik z instrukcją KLIK. Jestem powiedzmy, że w połowie robótki. Miałam już gotowy kaptur, lecz trochę zmieniła wzór i dodałam za dużo oczek. Tamta wersja nie podobała mi się, więc sprułma kaptur, dorobiłam szerszy komin i zaczęłam już bez udziwnień trzymać się schematu pokazanego na filmiku na YT. Ogólnie to miała być czapka i z tą myślą kupiłam włóczkę z Alpaki Włóczka Drops ANDES). Zużyję na komin z kapturem ok. 300g włóczki- 3 motki. Dodatkowo chce jeszcze do kompletu wykonać mitenki z tej samej włóczki. Mam nadzieję ze 1 mostek wystarczy.


   Projektem którego nie ukończyłam w roku 2024 były moje Chabry. Jestem na 4 stronie z 6 stron tego wzoru i mam plan wykonać ten obraz jak najszybciej. Maksymalnie do końca marca. Mam dużo zawsze pomysłów na małe hafty i odkładam za każdym razem pracę nad tym dużym obrazem. Mam nadzieję, że ten plan się uda i będę czekać tylko na śliczne ramki.


Na blogu Klubu Twórczych Mam ukazała się ostatnio moja recenzja książki fantasy "Bastiony Mroku". Jest książka z serii "Koło Czasu". Zapraszam do lektury, jeśli tak jak ja lubicie tą tematykę książek KLIK. Tu jak widzicie na zdjęciu mam wykonaną ozdobną biblioteczkę, którą samodzielnie złożyłam. Taki drobiazg, a daje dużo radości.

Te dwa hafty będą po oprawie ozdobą dużego salonu. 
Nie mogę się doczekać, kiedy się uda skończyć drugi wzór.






Bardzo polubiłam wyzwania roczne. Daje to motywacji do tworzenie.
W tym roku 2025 biorę udział w wyzwaniu sezonowym u Kasi KLIK.


Biorę też udział w zabawie twórczej u Reni KLIK.
Do końca stycznie będę coś haftować małego zwierzaka na te wyzwanie.

Dodane 1.02 Tak wygląda haft zajączków w po oprawie. Zgłasza pracę na wyzwanie.




  Do wyzwania sezonowego dopiero się szykuje. Jeszcze się nie zdecydowałam co będę haftować. Myślałam nad wykonaniem 4 toreb płóciennych z haftem. Każda na inny sezon. Kusi mnie, aby wykonać haft na tkaninie bawełnianej z użyciem kanwy rozpuszczalnej, ale tego jeszcze nigdy nie próbowałam. 

Zdecydowałam się nie pisać o podsumowaniu roku i planach haftów na kolejny rok. Odsyłam Was na mój Instagram, gdzie wszystko zobaczycie w dużym skrócie KLIK Film trwa 2 minuty. Przy okazji zapraszam na mój profil ;)

Jeszcze do końca tego miesiąca dodam do postu to co udało mi się stworzyć na wyzwania. W tym roku mam taką nadzieję bardziej rozkręcić mój mały sklep. Trzymaj cię kciuki. O tym co udało się wykonać napiszę też na blogu.

Tyle się u mnie dzieje na początku roku 2025. 
Pozdrawiam i dziękuje za każdy komentarz. :D

sobota, 30 listopada 2024

Podsumowanie postępów w haftach - listopad.

    W listopadzie duża haftów robiłam równocześnie. Skończonym tylko jeden mały wzór; jest to świąteczna bombka wykonana jako inspiracja wyzwania na blogu KTM, czyli "Haftowanie z Coricamo" Przy tym wzorze kolory czerwone muliny były zgodne z wytycznymi, a dwa kolory zmieniła. Dodałam tu brokatową muline Maderin. Bardzo trudno jest nią haftować, gdyż tu się nie rozdziela pasemek. Tak ja haftowałam. Po drodze się też myliłam i prułam nitkę brokatową. Udało się wykonać ten projekt, lecz nie widać tego błysku na zdjęciu. Kolor tych zawijasów jest trochę nawet cieniowany. 

Moją świąteczną zawieszę zgłaszam na wyzwanie Choinka 2024 - KLIK

   Zaczęłam szykować też ręcznie robione prezenty. Robię małe zawieszki, lecz będą wypełnione wypełnieniem do poduszek. Jedne będą większe i te podaruje jako laleczki dla bratanicy. Ta mniejsze będą ozdobą na choinkę. Tak wygląda haft jeszcze bez konturów. Jest to Pani Mikołajowa. Poniżej ramka o szerokości 12 cm. 


Tu już znacznie większy haft.


Wzór jest jednej z gazetek świątecznych CossSticher, zdjęcie poniżej.


Tak po zszyciu wygląda Mikołaj i Pani Mikołajowa.


   Na prezent urodzinowy wykonałam skarpetki. Jednak w czasie noszenia się rozciągają i myślę nad celowym wypraniu ich w wyższej temperaturze. Nie wiem czy to jest dobry pomysł, ale zaryzykuje. Trzymajcie kciuki, aby to pomogło, a nie zaszkodziło. Niestety za dużo dobrałam oczek. Robiłam skarpetki na szydełku 4 mm. z grubej wełnianej włóczki.


   W poprzednim poście pisałam o zaczęciu haftu motocykla. Trochę nad tych wzorem pracowałam i już nie zostało tak dużo krzyżyków do końca. Myślę, że to również będzie prezentem pod choinkę. Mój Luby będzie pracował na fajną ramką.




Strasznie szybko minął mi ten miesiąc. Nie dużo rzeczy zrobiłam do końca. Teraz mam nadzieję, że zaczęte hafty uda się wykonać już na początku grudnia. Planuje też sporo haftów dodać do sprzedaży. Kto ciekawy zapraszam do odwiedzenia sklepu.

Pozdrawiam Was ciepło - Joasia <3

środa, 30 października 2024

Postępy z października -hafty.


   Na początku pokazuje dwie zawieszki z haftem. Trudno teraz ocenić, czy będą do zawieszenie na choinkę, gdyż mają grubość 1 cm, więc może na dużą będą dobre. Haft wykonany na białej kanwie plastikowej. Kolory dobrałam sama z moich zasobów. Na końcu końcu wystarczyło przykleić kanwę klejem na gorąco. Do wykonania takiej zawieszki zainspirowały mnie zawieszki wykonane techniką decoupage, które właśnie wykonane były na drewnie. Mam jeszcze dwie podobne zawieszki do wykonania.




Zawieszkę z sarenką zgłaszam na wyzwanie Choinka2014 o tu -KLIK. Jest to zawieszka za miesiąc październik. Zawieszka, gdzie jest widoczna siedząca sarenka jest zgłoszona za miesiąc wrzesień.






   Moje obie zawieszki zgłaszam na wyzwanie u Reni. Nie są to pracę z wytycznymi z października, gdzie trzeba było spróbować jakiejś nowej techniki, ale na pewno pasują do tematu coś prostego, więc do tego tematu zgłaszam pracę o tu - KLIK



   Jeśli Renia to podciągnie pod temat wyzwania na październik to po raz pierwszy robiłam coś z dyni. Możecie poczytać o tym na blogu Klubu Twórczych Mam -KLIK. Wyszło bardzo smacznie. Zapraszam po przepis na kopytka i placki z dyni.


   Pokazuje Wam jedyne postępy w dużym hafcie, który przygotowuje dla mojego syna. Tu jak widzicie mało brakuje do końca tej strony wzoru, więc jestem prawie w połowie. Zastanawiam się nad jakąś ciekawą oprawą, aby oddać charakter temu obrazowi. Często oprawa stanowi dodatkowy atut. Jeśli chodzi o duży "Haft z chabrami" postępów brak.



   Chciałam jeszcze raz zmierzyć się z wykonaniem skarpetek. Pracę chce skończyć w połowie miesiąca, gdyż robię je na prezent. Jest więc dodatkowa motywacja. Jak widzicie robię dwie skarpetki równocześnie, aby były w miarę identyczne. Dodatkowo będą przymierzane, aby były idealnie dopasowane. Są to moje drugie skarpetki. Przy pierwszych strasznie się namęczyłem, ale udało je finalnie zrobić. Mam nadzieję, że tym razem nie będzie tak dużych komplikacji.


  Tak wygląda krótkie podsumowanie tego miesiąca. Mam sporo pomysłów na listopad, co się uda wykonać pokażę na blogu. Na pewno będą zakończone skarpetki i będą też kolejne zawieszki z haftem na drewnie. 

Pozdrawiam każdego blogowego wędrowca - Joasia :)