piątek, 30 września 2022

hafty z września :)


     Witajcie w podsumowaniu wrześniowym. Postanowiłam wykonać prace nawiązujące do jesieni. Tak powstały małe magnesy na lodówkę. Już dawno chciałam wykonać jakiś haft z lisem. Haftowałam na białej plastikowej kanwie. Potem tył podkleiłam białym filcem i klejem na gorąco przykleiłam taśmę magnetyczną. Muliny dobierałam sama z moim zapasów. Wzór jeśli chcecie poszukać odnajdziecie na printeres. W połowie październik będzie pokazany mój tutorial, jak wykonać taki magnes samodzielnie. Zapraszam więc przy okazji na blog KTM :) Takie małe wory robi się bardzo szybko. Zachęcam Was do spróbowania. Trzeb tylko zaopatrzyć się wcześniej w niezbędne materiały.



Teraz jak obiecałam pokazuje jak idzie mi duży haft z makami.
 Tak to wyglądało na początku września. Zakończone 2 kartki wzoru. 

Dziś mam już wykonaną sporą cześć trzeciej strony wzoru. Jest jakiś postęp, choć jest niewielki. W tym tempie możliwe że do końca roku uda haft wykonać do końca. Cały czas jednak bardzo mi się ten motyw do haftowania bardzo podoba. Pilnuję też, aby ominąć dwa kolory mulin, gdyż nie będzie całkiem widać tła, jak obraz wyhaftuje w całości. Tak to sobie wymyśliłam. Zdjęcie robione przed chwilą, więc kanwa jest z lekka pognieciona.


Tak sobie wymyśliłam, aby w październiku zacząć szydełkować coś dużego np. fajny sweterek. Jest teraz możliwość wspólnego szydełkowana poncha z kwadratów. Bardzo się się podoba ten wzór. Was również zaprasza do wspólnego dziergania na KTM - klik. Są do wyboru dwa projekty. Można robić na drutach lub na szydełku. Dla chętnych są dostępne zniżki na włóczki DROPS. Można też zgarnąć fajne włóczkowe nagrody. Zapraszam do wspólnego wspierania się na grupie na FB. Zaczynam wkrótce szydełkowanie poncha.. Przyjdzie kiedyś czas i na sweterek ;)



Podsumowując krótko, w planie na październik mam szydełkowanie poncha i haftowanie maków.
 Może jeszcze coś powstanie tak bez planowania. O postępach pokażę Wam w kolejnym wpisie. 

Życzę Wam dużo zdrówka i miłego weekendu. :)
Ja niestety już złapałam przeziębienie i kuruję się teraz w domku.