Pokazywanie postów oznaczonych etykietą pudełko. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą pudełko. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 30 lipca 2024

postępy kolejne z lipca

Dużo ostatnio tworzę. Kilka rzeczy równocześnie. Tak było w czerwcu i lipcu. Dziś będą mogła pokazać jakie projekty udało się zakończyć. Jako inspiracja do tego wyzwania wykonałam zakładkę z pawim piórem. Pozwoliłam sobie trochę poszaleć z konturami, więc tak wygląda moja wersja. Kolory zachowane oryginalnie według wzorów. Hafty został tylko przyklejony do arkusza pianki. Nie przyszłam materiału tylko przykleiłam. 



Postanowiłam spróbować wykonać torbę z kwadratów. Nie wyszło idealnie, ale torba spełnia swoją funkcję. Używam jej na co dzień. Potrzebowałam wygodną trochę mniejszą torebkę na lato. Torba nie ma poszewki. Większe dziurki zlikwidowałam. Jest to torba dość wytrzymała. Kolorki włóczki dobrałam sama. Przy kolejnej torbie być może zmieniać szydełko na 4,5 mm lub 5 mm. Tu użyłam szydełka 4mm. Kwadraty były dość zbite i to będę już poprawiać w kolejnej torbie. W planie na sierpień mam jeszcze uszyć z kwadratów kosmetyczkę. Tym razem dodam poszewkę, gdyż małe rzeczy mogę po prosty wypadać. 




Torbę zgłaszam na wyzwanie u Reni - KLIK 

Do zrobienia była siatka na zakupy. 
Moja torba jest dość pojemna, więc na drobne zakupy się sprawdza ;)




Jakiś czas temu, chyba to było w maju zapisałam się na wymianę Klubu Twórczych Mam. Moją parą była Karolina, która tworzy kompozycje kwiatowe. Przygotowałam dla niej skrzynkę drewnianą z haftem i elementami decoupage. Trochę to trwało, ale na początku lipca udało się zakończyć wymianę. Tak wygląda wykonana przez ze mnie skrzynka z haftem.





Taką paczkę wysłałam dla Karoliny


Otrzymała piękny wieniec i trochę drobiazgów do tworzenia.



Na zakończenie pokazuje zawieszkę z Mikołajem, który rozplątuje lampki.
 Dodałam małe lampki czyli drobne koraliki.

Zawieszkę zgłaszam na wyzwanie Choinka2024.
W tym miesiącu wykonałam 2 zawieszki w tym jedną zaległą. 
Obie zgłaszam na wyzwania KLIK




Podsumowując, trochę się działo twórczo. Powoli zaczynam planowanie nowych projektów szydełkowych. Myślę teraz zrobieniu swetra, jakiegoś łatwego wzoru lub bluzeczki letniej z kwadratów. Nowych haftów raczej nie będę zaczynać. Do zrobienia mam nieustanie wzór z chabrami strona 4 z 6 oraz kolejna zawieszka świąteczną. Jak widać cały czas coś planuje, gdyż od tworzenia chyba już jestem od tego uzależniona. Czytanie książe w wolnym czasie to dla mnie za mało.

Pozdrawiam każdego odwiedzającego i dziękuje za każdy komentarz.
Przesyłam pozdrawianie - Joasia

sobota, 6 lipca 2024

szydełkowy czerwiec i lipiec :)


Na chwilę zniknęłam z bloga, zabrakło podsumowania czerwcowego. Plany się trochę zmieniły. W czerwcu robiłam w wolnej chwili chustę. Otrzymałam w prezencie już jakiś czas temu włóczkę - kokonek wraz ze schematem na chustę. Zaczęłam tworzyć w maju, a tuż przed urlopem, w połowie czerwca zakończyłam szydełowanie. Po powrocie z wakacyjnego wyjazdu pozostało tylko zrobić zdjęcie w plenerze. Niestety moja poprzednia chusta się rozerwała, więc był powód, aby wykonać nową. Jestem bardzo zadowolona. Chusta przyda się na wiosnę i jesień, jako ocieplenie pod szyje.



Od razu po powrocie z wyjazdu czekały na mnie włóczki. W planie jest wykonanie torby z kwadratów. Udało mi się znaleźć na Instagramie fajny wzór. Jest też film na YT, gdzie krok po kroku jest pokazane ja wykonać całą torbę KLIK. Torbę robię z włóczki Drops Paris, na szydełku 4 mm. Mam nadzieję, że tu już nie będzie potrzebna poszewka, gdyż jest to gęsta włóczka. Specjalnie robię torbę na mniejszym rozmiarze szydełka. Dam znać ile włóczki jest potrzebne do tego wzoru. Mam już 13 kwadratów zrobione. Dziś skończyłam. Pozostaje chowanie nitek, zszycie i wykonanie rączek. Jeszcze do tego dodam zapięcie. Mam nadzieję, że będzie to idealna torba na lato.





Mam jeszcze 2 niedokończone małe projekty z haftem. Tu poniżej pokazany jest haft który wykorzystam do wykonania pudełka. Jest to już prawie dokończone, ale brakuje jeszcze kilka poprawek. Dawno nie wykonywałam takich projektów. Pudełko to skrzynka derwniania zamykana kwadratowa. Dodatkiem jest haft i elementy decoupage z wzorem Magnolii. Biorę udział w wymianę i to właśnie jest niespodzianka dla osoby z wymianki. Jak dojdzie to wymiany prezentów to już będę mogła Wam pokazać oficjalnie skrzynkę z haftem.



Pokazuje również zaległą zawieszkę z miesiąca czerwca wykonaną w ramach wyzwania Choinka2024. Pracę zgłaszam do wyzwania. Mam nadzieję, że uda się wykonać 12.



Jeśli śledzicie też blog Klubu Twórczych Mam to już pewnie wiecie, że wykonuje jako inspirację do wyzwania "Haftowanie z Coricamo" haft z pawim piórem, który wykorzystam do wykonanie zakładki. Poniżej jest wykonana połowa tego wzoru oraz już cały wzór bez dodanych kontur. Teraz pozostaje tylko dokończyć zakładkę, ale to na razie poczeka, aż skończę torbę z kwadratów.



Na koniec wrzucam fotkę z wakacji.
O tym co było na wyjeździe napiszę w osobnym wpisie.


Pozdrawiam Was ciepło i życzę miłego weekendu.
Do zobaczenia pod koniec lipca ;) o ile wszystko będzie zgodnie z planem.

wtorek, 15 grudnia 2015

ciąg dalszy, prezent z haftem :)



Tak jak obiecałam, dziś post o pracach haftowanych. Wykonałam na zamówienie pudełko na biżuterię z haftowaną serwetką. Tym razem pudełko wybrałam drewniane, w środku podkleiłam dno filcem. Pudełko przyozdobiłam serwetką i ozdobną tasiemką. Korona została przyszyta na maszynie. Serwetka i tasiemka przymocowana jest klejem na gorąco. Moje dzieło zgłaszam na wyzwanie Szuflady" połączenie" o  => TU. W tej pracy połączyłam różne techniki: kleiłam, haftowała, szyłam, malowałam.




Miałam zamiar przygotować jeszcze dwie kartki świąteczne, ale w końcu zabrałam się za haftowanie przywieszek na prezenty. Pierwsza już powstała ze świątecznym stroikiem. Haftowana na plastikowej kanwie,  z przymocowanym z tyłu filcem. Pozostało do wykonania jeszcze kilka, a czasu jest już co raz mniej. 


A ja za chwilę zabieram się do kolejnych przywieszek na prezenty
 i może jak czasu starczy wyhaftuję coś na choinkę :)

Pozdrawiam i życzę miłego szykowania prezentów, pa, pa.

środa, 16 lipca 2014

Pracowity urlop :)


    Witam w kolejnym moim poście urlopowym. Wróciłam już z Zakopanego i kolejny tydzień urlopu spędzam na tym na co zawsze brakuje mi czasu czyli na tworzeniu. Naszło mnie na przerobienie pudełka z fajnym zapięciem magnetyczny. Postanowiłam jednak podnieść nieco stopień trudności moich prac decu i wykorzystać efekt spękań farby. Aby to poćwiczyć najpierw zrobiłam deseczkę oraz kubek drewniany dla syna. Po próbach zabrałam się za moje pudełko.


Oto przygotowania do pracy :)


A oto i efekt końcowy pudełka. Motyle uwielbiam więc i tu dodałam ich kilka z serwetki. Motyw główny został wycięty z papieru ryżowego.


 A tu już widać na zbliżeniu tło ze spękaniami. Okazało się że uzyskanie spękań nie jest takie trudne jak myślałam. Oto w skrócie jak przebiegło tworzenie pudełka ze spękaniami:

  1. Nałożyć niebieską farbę i posuszyć suszarką aby wyschła.
  2. Nanieść preparat do spękań i odczekać ok. 2 minut.
  3. Nałożyć białą farbę 1 warstwa w miarę szybko i nie poprawiać prześwitów i spękań.
  4. Podsuszyć suszarką całość.
  5. Rozrobić wikol w małej ilości wody i wymieszać to posłuży jako klej do serwetek i papieru ryżowego.
  6. Przykleić wycięty papier ryżowy oraz 1 warstwę z serwetek - potrzebny delikatny pędzelek.
  7. Na koniec gdy wyschnie klej lakierujemy ale tylko wieczko i boki. Ja po lakierowałam w środku ale potem przy zamykaniu na zgięciu odchodziła farba, więc aby tego uniknąć środka nie trzeba lakierować.
Mam nadzieje że zachęcę kogoś do spróbowania zrobienia spękań. To nie jest takie trudne :)




Mając trochę wolnego zaczęłam również porządki w moich różnych skarbach hobbystycznych. Postanowiłam w końcu po segregować i popisywać numery mulin, które aktualnie posiadam. Wykorzystałam do tego zrobione pudełko. Poniżej już widać efekt końcowy segregacji. Oj trwało to trochę, ale w końcu mam porządek :)




A tu już mój mały pomocniki co aktualnie posiadam. Spisałam szpulki małe i motki osobno na małych karteczkach. Wpisałam nr i przybliżony kolor. Czasem sama dobieram kolory do wzoru i to ułatwi mi szukanie czy mam coś z danego koloru. Karteczki można wymienić jeśli stan będzie się zmieniał z czasem :)


A teraz kilka zdjęć z wyjazdu. Tu widać mnie na tle Wodogrzmotów Mickiewicza.
 Droga na Morskie Oko z pięknymi widokami.

 A to już widok na Morskie Oko i schronisko.
 Mieliśmy również bliskie spotkanie z owieczkami w Dolinie Kościeliskiej. 
Tym szlakiem szliśmy do Jaskini Mroźnej.


Jedną z rzeczy którą przywiozłam z Zakopanego były materiały. Właśnie z nich mają powstać kosmetyczki. A poniżej moja pierwsza kosmetyczka, nad którą spędziłam ładnych parę godzin. Choć nie jest idealna i tak mi się bardzo podoba :) A wy co o niej myślicie? W podobnym stylu chciałam bym zrobić też pozostałe.



Mam nadzieje że dotrwaliście do końca :) Zapraszam na kolejny post, gdyż zostało mi kilka dni wolnego a pomysłów do realizacji całe mnóstwo. Do zobaczenia wkrótce.