sobota, 17 sierpnia 2019

letnie hafty i biżuteria :)


Podczas tygodniowego wypoczynku na wsi, poza czytaniem książki, tworzyłam woreczki z haftem. Miałam to trochę ułatwione zadanie, gdyż woreczki kupiłam gotowe. Odprułam tylko dół woreczka i wówczas na nim haftowała. Powstały takie trzy lawendowe woreczki. Jeden mam do poprawy, gdyż trochę to krzywo zszyłam u dołu i chyba też poprawię napis. Bardzo miło mi się przyjemnie tworzyło w ogródku, przy pięknej słonecznej pogodzie :)

woreczek z koszem lawendy

Zrobiłam też kilka zdjęć już na moim ulubionej białej desce.

woreczek z bukietem lawendy

lawendowa zakładka

Mimo iż już brakowało mi kolorów muliny pod koniec pobytu, to wyhaftowałam dodatkowo lawendową zakładkę. Zrobiłam haft na lnie w kolorze ecru usztywnianym. Potem wkleiłam to na piankowy biały arkusz. Dodatkowo obszyłam brzegi i dodałam mały frędzel. Lawenda wyszła jak widać nieco blada. Być może, zrobię też wersję w mocniejszych fioletowych kolorach, jak tylko zakupię fioletowe muliny. Przy okazji zgłaszam moją zakładkę na wyzwanie DIY o TU . Mam nadzieje, że moja wersja haftowanej zakładki znajdzie również swoich zwolenników :)



Jeszcze przed moim wyjazdem, wykonałam kilka bransoletek i kolczyki. Prosta forma, czyli nic skomplikowanego, jednak stałam się aby dobór kolorów koralików być przemyślany, a nie przypadkowy. Dawno nic nie tworzyłam z biżuterii. Tak mnie naszło jednego wieczoru na tworzenie.


różowa z yorkiem


kolorowe na łańcuszku

zielona z żółwikiem

Po tych letnich pracach zabieram się jak co miesiąc za haft świąteczny na wyzwania całoroczne. Mam nadzieję iż zdążę to przygotować do końca miesiąca i wrócę też na znów do dużego haftu :)

Pozdrawiam i do następnego spotkania w sieci :D

poniedziałek, 29 lipca 2019

kolejne zawieszki na choinkę :)


Udało mi się w tym miesiącu nadgonić i zrobiłam dwie zawieszki na choinkę na wyzwania całoroczne ( wyzwanie Uli o TU i wyzwanie Kasia o TU). Powstała zawieszka w dowolnej formie ( świąteczny ptaszek) i świąteczna skarpetka z kotkiem. Ptaszka haftowałam na sztywnej kanwie, potem wkleiłam to na sztywną piankę. Kotka haftowałam na kawie plastikowej i tył też podkleiłam pianką. Jestem całkiem zadowolona, iż udało mi się wyrobić na czas. Lubię haftować takie małe wzorki, jest to bardzo przyjemne. Teraz już chwila oddechu była i pora wracać do dużego haftu i zabrać się za kolejną kartkę wzoru. Choć mnie trochę ciągnie ostatnio również do koralików. Nie wykluczam, więc iż powstanie coś niebawem z biżuterii. Kończę na dziś i idę zobaczyć jakie zawieszki inne dziewczyny przygotowały.

Pozdrawiam i do następnego razu :)









środa, 24 lipca 2019

odsłona nr. 10 - duży haft z elfem

Odsłona nr. 10

Dziś udało mi się zakończyć kolejny etap dużego haftu. Ostatnia odsłona tego haftu była w lutym :(. Było tyle projektów i szykowania upominków i wymianek, że ten haft sobie odpuściłam. Teraz już bez żadnych zobowiązań, mogę powoli dalej haftować mój wymarzony obraz. Zostało do końca tylko 8 kartek :D i to na niektórych stronach jest naprawdę mały fragment do wykończenia. Teraz będę haftować piękne skrzydła. Zacznę o zakończenia dołu koło motylka i powoli będę iść do góry. Przyznam się Wam, iż popełniłam przy tym hafcie mnóstwo błędów. Raz pomyliłam kolor bieli i mam po prawej jaśniejszy odcień. Teraz wiem, iż powinnam haftować 2 nitkami, a ja haftuje nadal 3. Skoro już tak zabrnęłam daleko, to nie ma sensu tego zmieniać. Wiem że teraz już nie poprawie błędów, gdyż większa cześć jest wyhaftowana. Mam nadziej iż jednak mimo tego, obraz będzie zakończony i pięknie mój luby go oprawi, w końcu jest stolarzem :P. Tak więc mam nadziej, że już bez poślizgu za miesiąc będę mogła Wam pokazać kolejne postępy. Będę się starała jeszcze w tym roku ten haft ukończyć. W planach mam też małe hafty zawieszek i inne małe projekty. Co jeszcze się w miedzy czasie wydarzy u mnie zobaczycie na blogu lub instagramie. 

Kończę na dziś i życzę Wam miłego dnia  :)


 
                            Tyle było w styczniu                                            Tyle było w lutym

Haft z serii Heaven and Earth Desins

sobota, 13 lipca 2019

wakacyjne dzieła i wspomnienia po urlopie


Początek lipca był to czas intensywnych przygotować do wesela siostry. Na tą okoliczność zrobiłam komplet - naszyjnik i kolczyki. Naszyjnik wykonałam z elementów ze stali nierdzewnej oraz z kamieni jadeit w kolorze morelowym i różowym; wielkość kamieni  8 mm. Nie chciałam przesadzić z ilością kamieni, gdyż naszyjnik miał być lekki i wygodny. Poniżej są kolczyki, które wykonałam specjalnie na tą okazję. Do kompletu wybrała kolczyki owinięte drucikami w kolorze srebrnym i różowym.




Na specjalne zamówienie mojej koleżanki, przygotowałam breloczek z rozgwiazdą, który został podarowany dla jej mamy. Obdarowano zadowolona, a to najważniejsze. Tym razem użyłam większych koralików Toho i to w niczym nie popsuło konstrukcji, wszystko dobrze się trzymało.


Na szybko kończyłam prezenty dla siostry, czyli 4 podkładki pod talerze i jej wymarzony łapacz snów. Gotowy komplet niestety nie doczekał się zdjęcia. Jestem jednak bardzo zadowolona, iż mi wyszły te podkładki :) choć do perfekcji jeszcze brakuje, ale coś jednak umiem zrobić na szydełku. Łapacz snów robiłam pierwszy raz. Tu było dość trudno, wiele razy zaczynałam od początku wyplatanie. W końcu za którymś razem wyszła ta wyplatanka koła. Z tymi prezentami zdążyłam na ostatnią chwilę. Myślę, że do końca siostra nie wiedziała co dla niej tworzę. Choć wcześniej podpytywałam ją co by jej się przydało do nowego mieszkania :D.




Teraz już na dłuższą chwilę kończę tworzenie biżuterii oraz szydełkowanie. Teraz wracam do mojego dużego, wymarzonego haftu. Policzyłam i mam przed sobą 9 kartek schematu. Jak tylko dokończę kolejną kartę to pokaże Wam, jak teraz to cudo się prezentuje. Bardzo chciałbym skończyć pracę jeszcze w tym roku. Trzymajcie więc kciuki, na razie chęci do haftowania są ;)


Pod koniec czerwca byłam wraz z moimi chłopakami na Helu w Kuźnicy. Było pięknie i słonecznie. Przyjemnie było poczytać książkę na leżaczku na plaży i podziwiać piękne zachody słońca. Było fajnie, tylko jak zwykle urlop szybko nam miął. 




Tyle się u mnie ostatnio działo.
Przesyłam pozdrowienia dla Was i do zobaczenia wkrótce na blogu. :D


czwartek, 20 czerwca 2019

zaległa zawieszka z reniferem



Choć bardzo chciałam się wyrobić z kolejną zawieszką to jednak się nie udało. Dlatego teraz mam nadzieję nadgonić. Tematem proponowanym przez Ulę była forma serca. Znalazłam wzór renifera na tle gwiazd. Jednak chciałam, aby w tle były białe śnieżynki, a nie kolorowe gwiazdki, więc dodałam takie z innego wzoru. Powstała zawieszka powiedziałbym w stylu rustykalnym. Jeśli chodzi o wykonanie to lniany materiał ze wzorem wkleiłam na kanwę usztywnianej. Po wyschnięciu zawieszka była już sztywna. Zawieszkę zgłaszam na wyzwanie Uli o TU i wyzwanie Choinka 2019 o TU.



Pozdrawiam i życzę miłego dnia :)


środa, 19 czerwca 2019

letnie breloczki do torebki


Nie wiem kiedy to zleciało, już mamy połowę czerwca. Trochę tworzyłam w miedzy czasie na szydełku, jednak od blogowania odpoczywałam. Zajęta byłam tworzeniem szydełkowych podkładek. W między czasie powstaje czasem coś z biżuterii. Nowa torebka, więc stworzyłam nowy letni breloczek do niej. Bardzo mi się podobają cieniowane chwosty, jednak nie widzę ich w biżuterii, dla mnie są za długie - zrobiłam więc z nich breloczki. Dodałam do nich porcelanowe i metalowe zawieszki. 


A to już fotka na torebce, jak widać do dużych torebek breloczek idealnie pasuje :)

Teraz się pochwalę jakie cuda zaczął robić mój luby.
 Zawieszki z żywicy to jego robota. Mi pozostało tylko wykończenie :)
Mam nadzieje, że uda mi się lubego kiedyś namówić na zawieszki z żywicy z zatopionymi kwiatami.


Jeśli chodzi o szydełkowe dokonania to mam już zrobione 3 podkładki bez wykończonych brzegów i została 1 ostatnia podkładka. Chcę jeszcze wykonać 4 małe podkładki pod szklanki :) 

Wakacje już się rozpoczęły i już za kilka dni ma do urlopu, więc jestem bardzo zadowolona. Muszę tylko, jak wrócimy z nad morza, szybko dokończyć szydełkowe dzieło, gdyż już zostało mało czasu do ślubu siostry. Komplecik  szydełkowy powstaje na prezent :)

Tyle u mnie się ostatnio twórczego działo. 
Życzę Wam pięknej pogody i udanego letniego urlopu :D