środa, 27 listopada 2019

domek na choinkę :D


W tym miesiącu listopadowym zaplanowałam nietypową zawieszkę na wyzwania - domek 3D. Hafty wykonałam na lnie, dach jest z zielonej kanwy. Można domek ( jest lekki) powiesić na choinę lub też wykorzystać jako dekorację. Taki domek robiłam pierwszy raz i już teraz wiem, że sklejanie domku klej na gorąco nie było dobrym pomysłem :(. Widać klejenia dachu i boków. Tworzę już kolejny domek (tym razem na kanwie plastikowej) planuję zszyć krawędzie. Tutaj materiał z haftem przykleiłam na tekturkę. Przyznam się iż domek miał być ozdobą do słoika zgodnie z wytycznymi wyzwania Uli, jednak okazał się za duży. Co nie oznacza, że się nie zmieści jako ozdoba do dużej plastikowej bombki. Jeśli szukacie wzorów na taki domek można odnaleźć je na pinterest. Domek zgłaszam na wyzwanie Kasi o TU i Uli o TU :D Jak na pierwszy raz domek uważam za całkiem udany.



Teraz w planach mam zrobienia domku, który zatrzymam dla siebie. Potem znów chciałaby nadgonić duży haft i kończyć skrzydła mojego elfa. U mnie ostatnio w życiu prywatny też się dużo dzieje. Zmiana pracy i mam bardzo nadzieję, że będzie wszystko dobrze się układało. W końcu każdy weekend będę miała wolny, więc będę miała czas na tworzenie :).  W grudniu będę dalej tworzyć coś świątecznego, a co to będzie pokażę wkrótce na blogu i instagramie

Tyle u mnie ostatnio się działo twórczo.
Pozdrawiam Was i chętnie odwiedzę również Wasze blogi :D




piątek, 8 listopada 2019

Żeby nie było że nic nie haftuje :D



Ostatnio na blogu były śnieżynki. Od tamtej pory wzięłam się solidnie do pracy nad moim dużym haftem. Żeby nie było że nic nie haftuje, teraz pokazuje ile powstało nowych krzyżyków. Dla porównania wrzucam zdjęcie na poprzednim etapie. Praca idzie coraz lepiej, gdyż już blisko do końca. Teraz kończę piękne skrzydła mojego elfa. Chwalę się też Wam iż w rozdawaje Ani udało mi się wygrać piękne kolczyki o TU. Od nośnie kolczyków to uwielbiam i mam ich bardzo dużo. Za to teraz będę miała takie indiańce na imprezę. Aniu dziękuje bardzo za taki wspaniały podarek. Bardzo się cieszę z tej niespodzianki. Wrzucam zdjęcia co otrzymałam w paczuszce od Ani. Teraz na moment zajmę się zawieszkami na choinkę na wyzwanie Kasi i Uli. W tym miesiącu powstaną dwie prace gdyż już blisko do końca zabawy.



Tyle się u mnie działo ostatnio.
Po więcej jak zwykle zapraszam też na instagram.
Pozdrawiam i życzę udanego długiego weekendu - Pa :D


piątek, 18 października 2019

śnieżynki na wyzwanie i logo


Jak co miesiąc prezentuję kolejną zawieszkę na choinkę na wyzwania. Postanowiłam zrobić nietypową zawieszkę. Nie podklejałam tyłu haftu, tylko starałam się wykonać haft dwustronnie. W czasie haftu chowałam każdą nitkę, tak aby tył wyglądał ładnie. Dodatkowym utrudnieniem była dodana złota cienka nitka, która miała dodać lekkiego lśnienia śnieżynką. Jak na razie mam dwie wersje kolorystyczne zawieszek. Haft bardzo przyjemny, choć naprawdę wymaga precyzji, zwłaszcza w obcinaniu plastikowej kanwy. Zawieszkę śnieżynkę zgłaszam na wyzwaniu Uli TU oraz na wyzwanie Kasi o TU. Przy okazji chwalę się też moim logo, które mi podarował mój brat. Teraz już jest profesjonalnie odświeżenie sklepu, czyli nowe zdjęcia i nowe logo :D



  

Tyle ostatnio się u mnie działo twórczo.
Pozdrawiam Was i życzę miłego weekendu. :)


piątek, 4 października 2019

nowy breloczek do torebki :)


Podczas porządków odnalazłam ten wzór z rowerem, który idealnie mi podpasował do wykonania breloczka. Szukałam pomysłu na taki breloczek, gdyż mój obecny już jest zniszczony. Osobiście bardzo lubię takie ręcznie wykonane dodatki. Do breloczka dodałam ozdobne zawieszki i ręcznie wykonany frędzelek. Spód podklejony jest na arkuszu z pianki. Mój nowy breloczek powstał w ekspresowym tępię, gdyż chciałam zdążyć na wyzwanie Uli. Pracę zgłaszam na wyzwanie hafciarskie o TU.

Dziś jestem cały dzień zalatana, więc kończę takim szybkim wpisem. 
Pozdrawiam i życzę udanego weekendu. Ja mam tym razem weekend w pracy ;)


Sponsorem wyzwania są Świry Rękodzieła



wtorek, 1 października 2019

zakładki i kilka nowości biżu :)


Kiedy jest tak trochę szaro buro na dworze, to bardzo miło mi otulić się w kocykiem, wypić kawę w dużym kubku i haftować jakiś uroczy wzorek. Taki miałam ostatnio leniwy dzień. Tego dnia wróciłam kolejny raz do wzoru gałązek lawendy. Wzór prosty, delikatny i szybki w wykonaniu. Zakładkę inaczej niż ostatnio wykończyłam. Postawiłam na fioletowy arkusz pianki jako podstawę. Polubiłam takie wykończenie małych haftów. Ta wyglądała pierwsza zakładka. 


Niewątpliwe pracę wykonałam igłą i nitkami, wiec zgłaszam moją zakładkę na wyzwanie SZUFLADY o TU. 


Jak już w temacie u mnie zakładki, to postanowiłam udoskonalić inną zakładkę i dodałam do niej ozdobny frędzelek. U mnie nadal jak widać jesienne aranżacje. Był ostatnio borowik, a teraz są  liście. Jesienne prawe dają dużo inspiracji do tworzenia :)



Na koniec zdjęcia nowych tworów biżuteryjnych.

Kolczyki z pięknych popękanych agatów :)


Bransoletka z korala, onyksu i marmuru.


Pozdrawiam i życzę Wam udanego tygodnia :D

czwartek, 19 września 2019

jesienny haft nr 1 i fotki


W przerwie od mojego mega dużego haftu, którego końca nie wydać, tworzę małe prace. Postanowiłam na wyzwanie u Chagi przygotować haft z borowikiem. Tak więc powstał pierwszy jesienny haft, a więc i w jesiennej oprawie go Wam prezentuje. Haft wykonałam na beżowym dość rzadkim lnie, kolory jak zwykle z moich zbiorów dobierałam sama. Tył podkleiłam białym piankowym arkuszem. Po wyschnięciu kleju, haft się usztywnił. Łatwo można było wyciąć wzór borowika i na klej na gorącą przykleić z tyłu patyczek. Gotowy haft wykorzystałam jako ozdobę do doniczki. Wkrótce też się okaże jakie kolejne hafty dołączą niebawem do borowika. Planuje taką jesienną serię ozdób doniczkowych. Pracę zgłaszam na wyzwanie "Grzyby" u Chagi o TU. Przy okazji pracę zgłaszam też na wyzwanie z kapeluszem o TU.




Tyle u mnie się ostatnio działo z twórczo.
Pozdrawiam i do następnego spotkania :D


Ponieważ temat grzybów u mnie nadal aktualny, postanowiłam dodać tu moje zdjęcia z grzybobrania.


Jeszcze w sierpniu byłam na grzybach w Puszczy Kurpiowskiej.
Nie było jednak dużo grzybów, przeważnie tylko kurki.


Za to dziś wybraliśmy się na grzybki z moim Lubym ( okolice Konstancina).
Było dużo grzybów i nawet się znajdowały borowiki.
Teraz już grzybki ugotowałam i czekają szykowanie w słoiczki.
Borowiki już suszę się w piekarniku. Przydadzą się na zupę grzybową
Kurki zawsze obgotowuje i mrożę, a potem mam gotowe do grzanek lub jajecznicy.
No to teraz narobiłam Wam smaku. :D

Zapraszam więc na grzybobranie, pogoda idealna :D