środa, 25 czerwca 2014

Biżuteria dla dziewczynki :) oraz wyzwanie




Podjęłam się wykonania prezentu urodzinowego dla koleżanki mojego synka. Czerwona bransoletka została zrobiona z patyczków koralu oraz rozgwiazd z howlitu. Broszka wykonana jak widać już samych rozgwiazd. Druga bransoletka wykonana z różnych drewnianych koralików z beżowymi krążkami. Bransoletki wykonane na wymiar rączki mojego synka, więc myślę że będą pasowały :)


Patyczki koralu zakupiła na swój naszyjnik. Biżuteria letnia uważam że powinna być kolorowa, wiec do naszyjnika dodała również kolorowe krążki howlitu z ciekawymi spękaniami. Naszyjnik jak widzicie wykonany w prostej formie ale właśnie takie naszyjniki lubię nosić.


A teraz czas na kolczyki, czyli tą biżuterię którą lubię najbardziej tworzyć. Na zdjęciu widać kolczyki wykonane z kulek lawy, kryształów złotych, z koralików Swarowskiego oraz brązowych koralików Toho. Całość oprawiona z dodatkami miedzianymi i kółeczkami złotymi. Do lawy najbardziej mi pod pasowały kolor złoty i brązowy. Myślę że wyglądają całkiem ciekawie :)






A na koniec kolczyki z których jestem bardzo dumna. Kolczyki oplecione drutem posrebrzanym z pięknymi kulkami lapisu oraz kryształkami szklanymi. Starałam się bardzo aby wyszły idealnie. Czasem dopiero na zdjęciach widać nie dociągnięcia. Tym razem wyszły tak jak chciałam. Po raz pierwszy drutem oplatałam kryształki, co uważam dodaje smaczku tej formie. Kolczyki zgłaszam na wyzwanie szuflady. Nie wiem czy zostaną zauważone, ale spróbować nie zaszkodzi :)

Tyle u mnie nowości biżuteryjnych na dziś. Witam gorąco nowych obserwatorów, miło mi że mnie odwiedzacie :)  Pozdrawiam Wszystkich i do następnego posta.

wtorek, 17 czerwca 2014

Mój ogródek oraz postępy w hafcie.




Czasem wystarczy drobiazg a od razu humor się poprawiam. Nie mam prawdziwego ogródka, zatem postanowiłam przygotować ogródek na parapecie za oknem kuchennym. Jak widać na zdjęciach za oknem mam w skrzynce po truskawkach zasadzone kwiaty, a niedawno w doniczce drewnianej posadziłam goździki, które jak się uda to za rok również zakwitną ( są to byliny które są wieloletnie). Na parapecie w środku kuchni króluje mini storczyk w filiżance. Taki widok z rana od razu poprawia mi nastrój i humor mi od rana dopisuje :)

A teraz pokazuję postępy w haftowaniu magnolii i jak widać kolejny kwiat już wykończony. Pierwsze zdjęcie bez konturów. Na drugim zdjęciu widać kontury co dodaje efektu iż obraz jest bardziej wypukły. Teraz zajmę się haftem łodyg dzięki czemu będzie sprawniej szło wyszywanie pozostałe elementy obrazu :)



Pozdrawiam i do zobaczenia w kolejnym poście :)

poniedziałek, 9 czerwca 2014

Odsłona 1 - MAGNOLIE


Wystartowałam z  haftowanie magnolii tydzień temu. Wzór uroczy ale i wymagający. Już na starcie dwa razy prułam nici, gdyż nie dokładnie rozpracowałam opis wzoru, no cóż człowiek uczy się na błędach. W tym momencie mam już skończony kwiat w tle, natomiast już na dole widać kolor różowy następnego kwiatka. Ostatnio mało czasu mam na haftowanie ale małymi kroczkami idę do przodu z robotą, a im więcej jest już na kanwie kwiatków tym bardziej mam chęć do pracy :)
 
Tyle u mnie nowego, odwiedzających pozdrawiam i życzę miłego i słonecznego tygodnia :)
 

środa, 4 czerwca 2014

Wymianka pastelowa

Jakieś parę tygodni temu zgłosiłam się na wymiankę pastelową organizowaną na blogu kanwuje. Moją parą była Daria, która precyzuje się w składaniu orgiami z papieru. Nie wiedziała dokładnie co Daria dla mnie przygotuje. Z kolei ja znałam tylko ulubione kolory Darii. Poniżej widać czym dokładnie się wymieniłyśmy.
 
Dla Darii przygotowałam bransoletkę i 2 pary kolczyków w pastelowym fiolecie i błękicie. Dorzuciłam przy-da-się, pudełeczko, słodycze i coś dla urody :)
 
Daria zrobiła dla mnie papierowe motyle i kokardki w pastelowych barwach. Dostałam świeczki, olejki zapachowe, śliczną róże z papieru, słodycze, przy-da-się, koraliki, mnóstwo tasiemek i wstążek, mulinę, słoiczek zawieszkę z papierowym orgiami w środku, coś dla urody :)
 
Bardzo się ucieszyłam z tylu wspaniałości w paczce :) Darii ślicznie dziękuje z wymianki jestem bardzo zadowolona.
 
Co więcej mam już zamówienie u Darii na papierowe zoo dla mojego synka :) więc w planach jest już kolejna wymianka :)
 
 
 
Poniżej przygotowana dla Darii biżuteria
 



 
Zbliżenie na papierowe cuda od Darii :)

 
A wszystkich którzy dotrwali do końca pozdrawiam i życzę miłego dnia :)
 

czwartek, 29 maja 2014

Mój pierwszy woreczek zapachowy :)

 
 
Dziś w końcu zabrałam się do uszycia woreczka z motywem wcześniej przez ze mnie wyhaftowanym. Woreczek został napełniony suszkami zapachowymi. Można go z powodzeniem zawiesić w szafie lub położyć na półce jako dekorację. Z powyższego dzieła jestem bardzo zadowolona, gdyż jest to mój pierwszy taki woreczek. Postanowiłam iż będzie to prezent dla mojej mamy na imieniny. Chciała aby miała coś z haftem i mam nadzieje, że się ucieszy z takiego woreczka.
 
Na zdjęciach też z dumą prezentuje stokrotki w filiżance, które dostałam na dzień mamy od mojego synka. Oprócz bukieciku było też przedstawienie dla mam i tatusiów  w szkole no i inne własnoręcznie wykonane prezenty. Dzień mamy był jak najbardziej dla mnie dniem wyjątkowy.
 


 
 
 
 A na dole widać zdjęcie mojego bieżnika, który również dziś uszyłam. Został wykonany z materiału z nieprzydatnych zasłonek. Materiał leżał długo ale w końcu znalazłam na niego pomysł. Bieżnik bardzo ładnie wpasował się w wystrój pokoju.
 
Podsumowując zaczęłam szyć !!! Jest to dla mnie nadal coś niesamowitego i z każdej uszytej rzeczy bardzo się cieszę i zgłaszam mój woreczek z dumą na wyzwanie Szuflady, a nóż się praca spodoba :)
 
 
Niemal był zapomniała napisać iż podjęłam wyzwanie wyhaftowania wzoru czyli salu wiosennego. Tak wygląda moja beżowa kanwa i przygotowana mulina. Już zaczęłam haftować jeden z kolorów. Mam nadzieje że choć trochę dogonię pozostanę dziewczyny biorące udział w salu, gdyż zaczęłam z dużym opóźnieniem. :) Oby tylko cierpliwości starczyło.
 
 Was kochani odwiedzający gorąco pozdrawiam :) miłego dnia i do następnego posta.
 
 

wtorek, 20 maja 2014

Na rozgrzewkę wyhaftowałam lawendę.

 
Na rozgrzewkę przed dużym haftem z magnolią wyhaftowałam niewinną i delikatną lawendę. Ha, ha tak mi się tylko zdawało rozpoczynając ten wzór. Lawendę tło wyhaftowałam w jeden dzień, a następnego dnia zaczęłam szczegóły czarną nitką. I naprawdę żałuje że nie zaopatrzyłam się w lupę bo szczególiki były bardzo ciężkie do uchwycenia tak jak to oddawał wzór. Wyszła jednak lawenda gdyż się zawzięłam i skończyłam drugiego dnia. Haft gotowy pora teraz zmierzyć się z szyciem, gdyż z tego materiału uszyje, a przy najmniej takie jest założenie, woreczek zapachowy. Zostały mi po z moich szaleństwach dekoracyjnych zapachowe suszki i właśnie teraz świetnie przydadzą się do wypełnienia woreczka. A woreczek będzie moją kolejną dekoracją z wykorzystanie haftu. Wiem, że mam już: obrazy, pudełka, breloczek do kluczy, podusie, no a teraz będzie woreczek. Pomysły na twórcze wykorzystanie haftu myślę że jeszcze się znajdę :)
 

 

 
Na koniec pokazuje to co mnie cieszy kiedy tylko wejdę do kuchni, czyli moje drobne kwiatki które kwitną w łubiance po truskawkach przerobioną na doniczkę :) Pozdrawiam i miłego dnia życzę.