czwartek, 29 maja 2014

Mój pierwszy woreczek zapachowy :)

 
 
Dziś w końcu zabrałam się do uszycia woreczka z motywem wcześniej przez ze mnie wyhaftowanym. Woreczek został napełniony suszkami zapachowymi. Można go z powodzeniem zawiesić w szafie lub położyć na półce jako dekorację. Z powyższego dzieła jestem bardzo zadowolona, gdyż jest to mój pierwszy taki woreczek. Postanowiłam iż będzie to prezent dla mojej mamy na imieniny. Chciała aby miała coś z haftem i mam nadzieje, że się ucieszy z takiego woreczka.
 
Na zdjęciach też z dumą prezentuje stokrotki w filiżance, które dostałam na dzień mamy od mojego synka. Oprócz bukieciku było też przedstawienie dla mam i tatusiów  w szkole no i inne własnoręcznie wykonane prezenty. Dzień mamy był jak najbardziej dla mnie dniem wyjątkowy.
 


 
 
 
 A na dole widać zdjęcie mojego bieżnika, który również dziś uszyłam. Został wykonany z materiału z nieprzydatnych zasłonek. Materiał leżał długo ale w końcu znalazłam na niego pomysł. Bieżnik bardzo ładnie wpasował się w wystrój pokoju.
 
Podsumowując zaczęłam szyć !!! Jest to dla mnie nadal coś niesamowitego i z każdej uszytej rzeczy bardzo się cieszę i zgłaszam mój woreczek z dumą na wyzwanie Szuflady, a nóż się praca spodoba :)
 
 
Niemal był zapomniała napisać iż podjęłam wyzwanie wyhaftowania wzoru czyli salu wiosennego. Tak wygląda moja beżowa kanwa i przygotowana mulina. Już zaczęłam haftować jeden z kolorów. Mam nadzieje że choć trochę dogonię pozostanę dziewczyny biorące udział w salu, gdyż zaczęłam z dużym opóźnieniem. :) Oby tylko cierpliwości starczyło.
 
 Was kochani odwiedzający gorąco pozdrawiam :) miłego dnia i do następnego posta.
 
 

wtorek, 20 maja 2014

Na rozgrzewkę wyhaftowałam lawendę.

 
Na rozgrzewkę przed dużym haftem z magnolią wyhaftowałam niewinną i delikatną lawendę. Ha, ha tak mi się tylko zdawało rozpoczynając ten wzór. Lawendę tło wyhaftowałam w jeden dzień, a następnego dnia zaczęłam szczegóły czarną nitką. I naprawdę żałuje że nie zaopatrzyłam się w lupę bo szczególiki były bardzo ciężkie do uchwycenia tak jak to oddawał wzór. Wyszła jednak lawenda gdyż się zawzięłam i skończyłam drugiego dnia. Haft gotowy pora teraz zmierzyć się z szyciem, gdyż z tego materiału uszyje, a przy najmniej takie jest założenie, woreczek zapachowy. Zostały mi po z moich szaleństwach dekoracyjnych zapachowe suszki i właśnie teraz świetnie przydadzą się do wypełnienia woreczka. A woreczek będzie moją kolejną dekoracją z wykorzystanie haftu. Wiem, że mam już: obrazy, pudełka, breloczek do kluczy, podusie, no a teraz będzie woreczek. Pomysły na twórcze wykorzystanie haftu myślę że jeszcze się znajdę :)
 

 

 
Na koniec pokazuje to co mnie cieszy kiedy tylko wejdę do kuchni, czyli moje drobne kwiatki które kwitną w łubiance po truskawkach przerobioną na doniczkę :) Pozdrawiam i miłego dnia życzę.


czwartek, 8 maja 2014

Wyniki losowania rozdawajki :)

 
Miło mi ogłosić iż szczęśliwą osobą, która otrzyma nagrodę, czyli pudełko z haftem i całą jego zawartość jest:
 
Joanna ( z bloga MarAsiowa Ostoja)
 
Joasi mojej imienniczce gratuluje szczęścia i czekam na adres do wysyłki.
 
 
U mnie na razie chwila oddechu od robótek. Pomysły na nowe prace są ale co to będzie, tego się dowiecie już w kolejnych postach :) Pozdrawiam serdecznie i do następnego posta.

 
 
UWAGA !!! DLA WSZYSTKICH POZOSTAŁCH PRZYGOTOWAŁAM NAGRODĘ POCIESZENIA. JEST NIM KOD RABATOWY: 6KRX7FEW
 
KOD RABATOWY UPRAWNIA DO ZAKUPU MOICH PRODUKTÓW NA DEWANDA.COM Z 20% ZNIŻKĄ- KTO CHĘTNY ZAPARASZAM.
 
KOD RABATOWY MOŻNA WYKORZYSTAĆ DO KOŃCA 2014 r.


środa, 30 kwietnia 2014

deseczka w elfikiem i kieszonki na sztućce :)

 
 
Witam w nowym poście. Serce od rana mi się raduje bo nadchodzi mój ulubiony miesiąc maj. Zawsze wspominam go miło, a zwłaszcza ogródek mojej babci z konwaliami :) Pogoda cudowna za oknem i mam ochotę zmagać się i z nauką angielskiego i z moim nowym wyzwaniem. A jakim? O tym się dowiecie za moment.
 
Na pierwszym planie postu widać moją nową deseczkę z elfikiem. Dostałam piękną serwetkę i w końcu postanowiłam ją wykorzystać na zrobienie deseczki. Deseczka zdobi moją półeczkę z przeróżnymi skarbami.
 
Nowym wyzwaniem dla mnie jest mój prezent, który dostałam na urodziny od mojego ukochanego mężczyzny. Wydawać by się mogło, że szycie to nic trudnego. Jednak mi to przychodzi ciężko i nie bójmy się tego określenia krzywo. Ale pracuje nad tym i nad rozgryzieniem jak użytecznie wykorzystać wybrane ściegi. Na razie skupiam się na naprawie bluzek i koszulek, oraz zszywanie dziur. A w planach jest uszycie kosmetyczki na początek :) 
 
 
Wykorzystałam też moją nową maszynę do wykończenia kieszonek na sztućce. Do perfekcji mi daleko, ale się nie zrażam. Kiszonki na razie tylko trzy, a czwarta musi poczekać na tasiemkę.
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
Tyle u mnie nowego, przypominam, że już niedługo losowanie nagrody urodzinowej. Kto chętny zapraszam. Pozdrawiam Was w życzę udanego majowego weekendu. :)

sobota, 26 kwietnia 2014

Biżuteria w nocnych barwach.

 
 
 
 
Witam Was w kolejnym poście. Dziś pokażę Wam biżuterię w barwach nocy, czyli granatową, niebieską, szarą. Ostatnio stworzyłam serię biżuterii dla odmiany w takich właśnie kolorach. Forma jak zwykle nie skomplikowana, ale taką jak wiecie lubię. Powyżej mamy bransoletkę z pięknym niebieskim agatem z perłami szklanymi; granatowe i niebieskie koraliki z koniczynką; bransoletkę z granatowymi koralami i szarymi perłami z dodatkiem zawieszek oraz filcowe kolczyki w koralikami. Poniżej przestawiam proponowane dodatki do powstałych bransoletek. Była już kolia Darkness i różne kolczyki w niebieskich i granatowych barwach. Mam więc już sporą serię biżuterii w ciemnych można powiedzieć nocnych barwach.
 
Ja na razie trochę przy stopowałam w tworzeniu, nazbierały się inne sprawy do załatwienia. A czasu poza pracą mam bardzo mało. Ale wkrótce pokaże wam kolejne zmagania z decoupage  :) Nadal nie tracę nadziei że kiedyś opanuję tą niezwykle skomplikowaną dziedzinę rękodzieła.
 
Tyle na dziś, pozdrawiam Was serdecznie i życzę miłego leniwego weekendu :)
 

poniedziałek, 21 kwietnia 2014

Kolia w nowym wydaniu - trzy odcienie różu :)

 
 
Witam moi kochani w nowym poście. Święta minęły szybko i do pracy pora się zabrać. Nadrabiam więc też zaległości na blogu. Pamiętacie kilka postów wcześniej kolie wiosenną? O tuż kolia została rozebrana i zrobiłam z niej " Kolię w trzech odcieniach różu" Eksperyment poprzedni jednak nie był do końca dopracowany, więc powstał inna biżuteria. Być może jak dopracuje wszystkie drobiazgi powrócę do poprzedniej formy, a na razie tworzę to co mi wychodzi najlepiej czyli plecione perły. Do kompletu powstały również trzy bransoletki na gumce. Proste i nieskomplikowane, ale dla mnie biżuteria może być jak najbardziej właśnie taka, nie lubię udziwnień.
 
Z koralików zrobiłam też dla siebie prosty naszyjnik do noszenia do codziennych tunik i bluzek. A w czasie kiedy miałam chwilę wolnego powróciłam do decoupage i tu powstały kolczyki. Mała prosta forma. Podstawa czyli akrylowa farba i serwetka z motywem kwiecistym. Jak dojrzycie na zdjęciu przykleiły kolczyki się do powierzchni i widać że serwetka się naruszyła. No cóż dla mnie to mały szczegół i tak zamierzam je nosić z dumą :) Motyw mi się osobiście bardzo podoba taki na ludowo.
 
 
 
Tyle u mnie po świętach. Czas się brać do roboty :) Mam kilka projektów przed sobą w krótce więcej nowości, a kto ciekawy niech zajrzy na mój sklepik na dewandzie tam znajdziecie więcej nowości, które w kolejnych postach Wam pokażę na blogu.
 
Kto chętny nadal zapraszam na Candy, coś mało zgłoszeń więc zapraszam.
Miłego tygodnia życzę i pięknej pogody dla Wszystkich.